Okruchy

mamy swoje lalki na kredensach
sekretne polany z sierści zwierząt
koszyczki potłuczonych lusterek

zabijani muzyką w bezsenne noce
podpalamy puste place
odnajdując smak na poduszce
gest w wędrówce cienia

z babcinego kufra
wybieramy poczerniałe kasztany
nadając im imiona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *