Królowa Śniegu

Zmiotła na szufelkę resztki pyłku
po przegryzanych antydepresantach,
odnóża owadów i serpentynki tytoniu.
Na podwórku dzieci przymierzały bałwanowi
ledową imitację korony cierniowej.
Uchyliła okno, by zrobić im zdjęcie
i rozsiać dusze na wietrze.
Po chodniku przykrytym rudym lodem
szła przygarbiona Królowa Śniegu,
wydając rozkazy niewidocznej procesji,
pomstując wyciągniętą ręką na odłamki świata